Konieczna mobilizacja przed Euro 2012

autor

Przygotowanie miejsca siedzącego na stadionie kosztowało rząd Portugalii przy organizacji Euro 2004 średnio 1,3 tys. euro. Inwestycje pochłonęły ok. 2 mld euro, ale większość z nich przeprowadzili inwestorzy prywatni - poinformował na konferencji Eurobuild Poland 22 czerwca w Warszawie...


Jeśli rozstrzygnięcie Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie jest niekorzystne dla osoby dochodzącej świadczenia z tytułu represji nazistowskich, może ona wystąpić do sądu. Wsprawach dotyczących rozstrzygnięć Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie pojawił się - zdaniem rzecznika praw...


Archiwum konfiguracji - dotconf.org

W ostatnich dniach powstało archiwum plików konfiguracyjnych - dotconf.org . Każdemu użytkownikowi Linuksa zdarzyło się szukać po forach, grupach dyskusyjnych odpowiadającej jego oczekiwaniom konfiguracji dla programu, czy usługi. Teraz wszystko to będzie dostępne po wpisaniu hasła w wyszukiwarkę. Aktualnie baza konfiguracji jest pusta, ale z biegiem czasu na pewno zwiększy się do rozmiarów wielkiej kopalni wiedzy na temat plików konfiguracyjnych. Każdy użytkownik ma możliwość dodawania plików przy pomocy prostego formularza. Sam także decyduje o tym przy jakich hasłach plik będzie widoczny w wynikach wyszukiwania. Serdecznie zapraszam do przesyłania swoich plików i dzielenia się własnymi odkryciami z innymi użytkownikami darmowego oprogramowania. Łukasz Śliwa (crh)

  • "Le Soir": Polska pogarda dla unijnego prawa
  • Rolnicy protestują w Warszawie, kolejarze w Gdańsku
  • Ukraińcy o pomniku ofiar UPA: Rozdrapywanie ran
  • Giertych ws. tekstu w "Fakcie": To nie moja matka
  • Al-Kaida chciała zabić Blaira na oczach królowej
  • Starcia dzikich lokatorów z policją w Kopenhadze

Polska znów przed Trybunałem w Strasburgu

Polska znowu stanie przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu - zapowiedziała Komisja Europejska. Tym razem chodzi o wyznaczenie zbyt małej liczby chronionych obszarów Natura 2000.

Sygnały Dnia Wojciech Wierzejski z LPR o "Gazecie Wyborczej"

Wojciech Wierzejski oskarżył "Gazetę Wyborczą" o uprawianie lobbingu na rzecz koncernów paliwowych. Polityk Ligi Polskich Rodzin powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że dziennik podjął kampanię przeciwko jego partii po ujawnieniu przez LPR powiązań gazety z firmami paliwowymi. Według Wierzejsiego, cały atak opiera się na insynuacjach dwóch działaczy LPR, którzy przeszli do PiS-u. Podkreślił, że nieprzypadkowo atak na Ligę rozpoczął się po zażądaniu przez polityków LPR-u listy reklamodawców gazety.
Wierzejski podkreślił, że duża część wpływów gazety pochodzi z ogłoszeń zamieszczanych przez firmy państowe.
Gość Sygnałów Dnia zaznaczył, że kwestionowanie finansów partii nie ma żadnych podstaw, ponieważ audyt jest bardzo szczegółowy. Polityk LPR określił dziennikarzy "Gazety Wyborczej", tropiących polityków LPR i ich rodziny jako szumowiny i zażądał ujawnienia majątków członków zarządu dziennika. Dodał, że "Gazeta Wyborcza" jest sprywatyzowanym środowiskiem politycznym korzystającym z uzyskanej przy Okrągłym Stole koncesji na wydawanie dziennika.
"Gazeta Wyborcza" napisała wczoraj, że prokuratura chce postawić zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu wyłudzenia pieniędzy, wiceprzewodniczącemu LPR Wojciechowi Wierzejskiemi oraz kilku innym czołowym działaczom Ligi i Młodzieży Wszechpolskiej. Według dziennika, zawierali oni w imieniu partii fikcyjne umowy-zlecenia z szeregowymi członkami Ligi w celu rozliczenia LPR z państwowych dodacji, a w rzeczywistości pieniądze wypływały do prywatnych kieszeni prominentnych działaczy.

"Nasz Dziennik"-Kuchciński

"Nasz Dziennik" opisuje kulisy głosowania nad odwołaniem Zbigniewa Girzyńskiego z funkcji sekretarza klubu parlamentarnego PiS. Gazeta pisze, że posłowie czują się zmanipulowani i oszukani i ostrzegają, że jeśli Jarosław Kaczyński nie usunie Kuchcińskiego z funkcji szefa klubu, to w klubie może dojść do buntu. Dziennik podaje, że do głosowania doszło przy obecności tylko 70 z 200 posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Odwołanie Girzyńskiegio nie znajdowało się w porządku obrad, sam zainteresowany wraz grupą kilkunastu posłów PiS przebywał wówczas w Brukseli na posiedzeniu rady Europy, kilkunastu innych miało wówczas spotkanie Komisji Samorządu Terytorialnego, a część w ogóle nie dostała na czas informacji o posiedzeniu. Mimo braku kworum Kuchciński doprowadził jednak do głosowania. A gdy głosowanie tajne nie dało większości potrzebnej do odwołania Girzyńskiego, Kuchciński zarządził głosowanie jawne, w którym już prawie nikt nie ośmielił się głosować przeciwko odwołaniu sekretarza - czytamy w "Naszym Dzienniku". naszdziennik/jurczynski/ab